Tyle się mówi o zdrowiu, że witaminy, spacery, sport, a z drugiej strony jest obowiązek wstrzykiwania do organizmu czegoś tam u dzieci. Mi to się nie podoba. Dziecko potrzebuje opieki rodziców, a nie chemii w ciele. Traktują nas nisko. Wiele rzeczy jest pod przymusem, a sam przymus powinien budzić ogromny bunt. Wg mnie jest on w wielu rodzicach. Czują, że jest coś nie tak. Gdyby to było dobre, to nie trzeba by było do tego zmuszać, a wręcz byłoby to trudno dostępne.

Stowarzyszenie Stop Nop Justyny Sochy rozpoczęło zbiórkę podpisów, pod projektem zmiany ustawy, która jest zamordystyczna. Aktualnie może ona na podstawie przypuszczeń zmusić do wstrzykiwania czegoś, czego się nie chce. Aktualny stan tej ustawy, idealnie się komponuje z traktatem pandemicznym WHO planowanym na 2024. Stąd szybka reakcja Justyny Sochy. Żaden PiS, PO, Lewica, Hołownia, PSL itd. nie kiwną palcem, boją się o posadki. My musimy to zmienić i dlatego jest prowadzona już zbiórka podpisów pod nowym projektem inicjatywy obywatelskiej. Szczegóły i karta podpisowa tutaj: www.stopnop.com.pl/projekt2