W domu róbcie co chcecie, ale na ulicy całkowity brak tolerancji dla waszych wybryków i wynaturzeń. Zawsze tak było i zawsze tak będzie.
Dowódca zabezpieczenia przed paradą zboczeń z Poznań-Wilda za obronę wartości konserwatywnych wysyła na mnie i kolegę antyterrorystów, to tak jakby po gazetę do kiosku jechać tirem z naczepą. Za te marnowanie zasobów policji powinien odpowiadać karnie.
5 min. wcześniej podszedł do nas policjant z zabezpieczenia zapytał czy nie mamy treści z mową nienawiści, na co mu odpowiedziałem „gdzie pan był gdy jeden z tych kolorowych robił spektakl na Podgórnej w Poznaniu w którym podrzynał gardło kukle biskupa Jędraszewskiego” następnie sprowadzono na nas antyterrorystów.
